Podstawy

Człowiek Mądry (Homo Sapiens)

Według współczesnych teorii archeologicznych nasz bezpośredni przodek, człowiek rozumny, pojawił się około 300,000 lat temu. Żył on w niewielkich społecznościach matrylinearnych, które można postrzegać jako rozszerzone rodziny. Członkowie tych grup żywili się zebranymi jadalnymi roślinami, padliną oraz upolowanymi zwierzętami, stąd nazywa się ich łowcami-zbieraczami.

Prócz człowieka rozumnego w tamtych czasach żyło jeszcze kilka innych podgatunków wywodzących się od naszego przodka człowieka wyprostowanego, które jednak, za wyjątkiem człowieka neandertalskiego, wymarły przed ostatnim zlodowaceniem, około 115,000 lat temu. Z biologicznego punktu widzenia przetrwanie człowieka rozumnego graniczyło z cudem: nie miał on zbyt dużej siły, był słabo wyposażony – małe kły, brak pazurów, przez co nie był w stanie zabić większego zwierzęcia. W porównaniu do swoich kuzynów, małp człekokształtnych, miał krótsze ręce i nie potrafił dostatecznie szybko wspinać się na drzewa, by uciec przed drapieżnikami ani zbierać trudno dostępnych owoców. Nie miał również futra, które by chroniło przed surowymi warunkami pogodowymi. Ale nasz gatunek, jak i człowiek neandertalski, miał jedną istotną cechę, która dawała przewagę nad pozostałymi człowiekowatymi: dużo większy mózg. Jednak nawet to nie wystarczyło człowiekowi neandertalskiemu, obdarzonemu zresztą większą siłą fizyczną, by przetrwać surowe warunki ostatniego zlodowacenia. Wymarł on około 40,000 lat temu.

Pojawia się zatem pytanie: dlaczego człowiekowi rozumnemu udało się przetrwać, a człowiekowi neandertalskiemu nie? Dawna teoria, że pierwszy unicestwił drugiego została całkowicie zarzucona. Na szkieletach neandertalczyków nie znaleziono żadnych śladów przemocy. Jedyną wiarygodną przyczyną mogło być to, że neandertalczycy kontynuowali typową dla człowiekowatych (za wyjątkiem bonobo) patrylinearną strukturę społeczną którą cechowała brutalna rywalizacja. W przeciwieństwie do nich człowiek rozumny przeszedł pierwszą i największą rewolucję w historii człowiekowatych: zastąpił rywalizację i patriarchalna dominację współdziałaniem i matrylineatem. Co więcej, owo współdziałanie było altruistyczne, co uczyniło społeczność łowców-zbieraczy egalitarną. Te wnioski uwiarygodniają obserwacje wciąż żyjącego plemienia Hadza z Tanzanii, które wiedzie życie podobne do pierwszych łowców-zbieraczy. Hadza nie stworzyli ani sztuki, ani religii  (które pojawiły się w społecznościach łowców-zbieraczy co najmniej 35,000 lat temu).

Nie jest do końca pewne, co umożliwiło rozwój egalitarnej, altruistycznej współpracy, ale niewątpliwie, jednym z wielu czynników była wyjątkowa ludzka inteligencja oraz kreatywność. Altruistyczna współpraca nie była wynikiem jakiejś religijnej bądź moralnej doktryny –  bo te pojawiły się wiele tysiącleci później. To było wyjątkowe i innowacyjne. Nasi przodkowie potrafili zrozumieć, że troszczenie się o innych członków grupy było równie ważne, jak troszczenie się o siebie, a może nawet ważniejsze. Dlaczego? Nasi przodkowie dzięki obserwacji zachowania zwierząt zrozumieli, że współpraca jest niezbędna do przetrwania. Ale w umyśle człowieka rozumnego pojawiła się jeszcze inna refleksja. Zwierzęta żyją w ciągłym strachu, natomiast Homo sapiens udało się doświadczyć i rozpoznać stan wolności od lęku, co umożliwiło mu uświadomienie, że jest nieoddzielny od innych.

Altruizm współdziałania nie mógłby powstać bez rozwoju myślenia abstrakcyjnego. Umiejętności obserwacji i połączenia przyczyn ze skutkami pozwoliła odkryć pojęcie przyszłości , co wykraczało poza instynkt zwierzęcy. Na przykład, dla wczesnych społeczności rolniczych stało się jasne, że trzeba zachować nasiona na następny sezon. To są wyłącznie ludzkie cechy, odróżniające człowieka rozumnego od innych istot.

Rozwój myślenia był bezpośrednio połączony z rozwojem ludzkiej mowy, która umożliwiła precyzyjną komunikację i dzielenie się z innymi opisem wyników swojej twórczości.

Rozwijanie się i doskonalenie wszystkich tych czynników pozwoliły ludziom porzucić prymitywną zwierzęcą formę hierarchii, odziedziczoną po swoich poprzednikach, człowiekowatych. Co więcej, Homo sapiens skutecznie zapobiegał jej powrotowi – w przeciwnym razie podzieliłby los człowieka neandertalskiego.

Co więcej Homo sapiens nie tylko przetrwał, ale wyruszył w niepojętą podróż ku dalszemu rozwojowi. Ponieważ nie jest celem tej publikacji omawianie wszystkich jego osiągnięć, zwrócę uwagę na kilka z nich, które świadczą o wyższości altruistycznej współpracy, nad rywalizację i jej credo – przetrwania najsilniejszych.

Pierwsze z tych osiągnięć  to równy podział jedzenia. Ten zwyczaj  został zaobserwowany podczas wielu antropologicznych badań nad życiem pierwotnych społeczności, na przykład wśród ludu Hadza, który, jak wspomniałem wcześniej, prowadzi tryb życia podobny do wczesnych łowców-zbieraczy. Wszelka żywność – korzonki i owoce zebrane przez kobiety czy mięso zdobyte przez mężczyzn na polowaniu – jest dzielone z pozostałymi członkami plemienia. Myśl o zatrzymaniu jedzenia wyłącznie dla siebie była im obca.

Innym wielkim osiągnięciem człowieka rozumnego jest rozwijanie technologii. Jej najwcześniejsze wytwory, jak łupanie kamieni by stały się użyteczne czy rozniecanie i podtrzymywanie ognia, są nawet starsze od społeczności człowieka rozumnego, ale ich wyłącznym osiągnięciem było wytwarzanie odzieży, bez której ludzie żyjący na terenach ostatniego zlodowacenia nie byliby w stanie przetrwać  Było to rezultatem przemyślanego wspólnego wysiłku. Trzeba było wpaść na pomysł, że skóry zwierząt mogą być wykorzystane do ochrony nagiego ciała przed chłodem i że trzeba je pociąć na kawałki, a potem zszyć. To wymagało skonstruowania odpowiednich narzędzi do szycia oraz materiału do zszywania, co było możliwe dzięki świadomej, twórczej i inteligentnej współpracy wielu ludzi. Nie motywowało ich pragnienie własnej korzyści; współdziałali ze sobą altruistycznie z intencją, by mogła przetrwać cała wspólnota. Innym rezultatem współpracy była wyrafinowana broń do polowania jak łuk i bumerang. Mimo że była wykonywana przez jednostki, jej wymyślenie i doprowadzenie do perfekcji było wynikiem współpracy całych pokoleń. W szczególności dotyczy to bumerangu, cudu aerodynamiki; trzeba było niezliczonej ilości prób i błędów, by mógł stać się użytecznym narzędziem.

Innym przykładem wspólnego wysiłku jest wymyślenie i rozwinięcie garncarstwa. Wiek najstarszych odkrytych fragmentów garnków szacuje się na 20,000 lat. Tutaj również potrzebna była wnikliwa obserwacja, by móc zauważyć, że glinę można nie tylko formować, ale też utwardzać, gdy dostatecznie długo potrzyma się ją w ogniu. Ta technologia przyniosła niebywały pożytek, pozwalając na przenoszenie i przechowywanie płynów oraz rozmaitych pokarmów. Może to nie robić wrażenia, ale wyobraźmy sobie współczesne życie bez wszelkiego rodzaju pojemników do przechowywania żywności. Garncarstwo było też środkiem pozwalającym twórcom wyrażać swoje artystyczne umiejętności. Przyjrzyjmy się obiektom wytworzonym około 6,000 lat temu, należącym do kultury Cucuteni-Trypole.

Innym wyjątkowym osiągnięciem człowieka rozumnego było stworzenie sztuki. Istnieje na to wiele archeologicznych dowodów takich jak prawdziwą „galeria” malowideł i rytów z jaskini Chauveta we Francji, charakteryzującą się wielką artystyczną dojrzałością. Ta jaskiniowa sztuka jest przykładem konsekwentnej altruistycznej współpracy, niezbędnej do jej powstania. Twórcy musieli uzyskać barwnik, narzędzia do malowania i rysowania oraz oświetlić jaskinię, w której panowała całkowita ciemność. Ich praca była kontynuowana przez wiele pokoleń na przestrzeni tysięcy lat – najstarsze malowidła wykonano około 35,000 lat, a najnowsze około 26,000 lat temu. Wizerunki zwierząt, głównego motywu tych malowideł wskazują na inny wyjątkowy przejaw ludzkiej twórczości– religię. Jaskinia Chauveta nigdy nie służyła za mieszkanie; była nie tylko artystycznym dziełem, ale, przypuszczalnie, również „świątynią” poświęconą animalizmowi. Może być nam trudno zrozumieć, dlaczego ludzie zabijali zwierzęta i jednocześnie czcili je. Jednak jeśli spojrzymy na to z punktu widzenia łowców-zbieraczy, zrozumiemy, że zabijali je nie z wyboru, ale z konieczności. Zabijanie zwierząt było dla nich czymś naturalnym, jednak po polowaniu wyrażali dla nich swoją wdzięczność. Malowidła te wyrażały również ich respekt wobec niebezpiecznych drapieżników, jak na przykład lwic (pięknie sportretowanych w Jaskini Chauveta – prawdopodobnie z nadzieją, że dzięki temu nie staną się ich zdobyczą). Z tego samego okresu pochodzą posążki tak zwanych paleolitycznych Wenus, które są świadectwem innej religii: kultu kobiecości i płodności. Powstały one około  35,000-40,000 lat temu. Te małe rzeźby wyobrażające ciężarną kobietę o obfitych kształtach, znajdywano w całej Europie i w wielu regionach Azji. Mają one charakter religijny, jak również podkreślają znaczenie macierzyństwa i matrylinearnej struktury społecznej. Kult kobiecości kontynuuje się nawet w dzisiejszych czasach, przybierając różne formy, jak na przykład pryncypium dakini w buddyzmie tantrycznym albo kult Marii Dziewicy w chrześcijaństwie.

Około 10,000 lat temu, w historii Homo sapiens nastąpiły przełomowe zmiany. Ludzie zaczęli udomawiać i uprawiać dzikie rośliny. To wyznacza początek tak zwanej rewolucji neolitycznej, która wywarła najpoważniejszy wpływ na strukturę społeczną ludzkości i jej styl życia.

Przed nastaniem rolnictwa, łowcy-zbieracze przez około 100,000 lat zamieszkiwali jaskinie lub różne rodzaje prymitywnych schronień wykonanych z gałęzi, trzciny lub innych materiałów, jak te wykorzystywane obecnie przez plemię Hadza w Afryce jak również wśród rozmaitych ludów Amazonii. Wraz z pojawieniem się rolnictwa, dotychczasowi łowcy-zbieracze zaczęli się osiedlać, i zaczęła powstawać nowa zaawansowana technologia budowania trwałych domów mieszkalnych. Już około 10,000 lat temu zaczęto budować domy z cegły suszonej odkryto na obszarze Żyznego Półksiężyca. Później, około 8,000 lat temu w całej północnej i środkowej Europie, ludzie zaczęli konstruować drewniane struktury nazwane długimi domami. Archeologowie zakładają, że te długie domy były w stanie pomieścić niewielkie wspólnoty o rozmiarach podobnych do wspólnot łowców-zbieraczy.

Najbardziej zaawansowane technologicznie były domy jednorodzinne pochodzące z cywilizacji rolniczej Cucuteni-Trypole. Do ich budowy były wykorzystywane wiklina i glina – technologia bardzo powszechna w Europie w okresie Średniowiecza i późniejszym, wciąż wykorzystywana przez Irokezów – rdzennych mieszkańców Kanady i Stanów Zjednoczonych.

Osady tych wczesnych rolniczych cywilizacji długich domów oraz Cucuteni-Trypole tworzyły domy zorganizowane według określonego porządku: długie domy w formie prostej „ulicy”, natomiast Cucuteni-Trypole koncentrycznych kręgów. To oczywiste, że nie można by tego osiągnąć bez bliskiej, dobrowolnej współpracy – nie odkryto żadnych śladów hierarchii. Jest to również dowodem, że ludzie byli w stanie tworzyć większe, bardziej złożone wspólnoty bez wyraźnego podziału na warstwy społeczne.

Około 12,000 lat temu człowiek rozumny udomowił dzikiego psa. Ludzie w jakiś sposób „przekonali” te zwierzęta, by towarzyszyły im podczas łowów, a nawet służyły do obrony. Patrząc na to zjawisko z szerszej perspektywy możemy docenić to osiągnięcie naszych przodków, którzy odkryli, że idea współpracy może być realizowana nie tylko w obrębie samej społeczności ludzkiej, ale może obejmować również relację człowieka ze zwierzętami.

W późniejszym czasie udomowiono inne zwierzęta, jak owce, kozy, świnie, i mniej więcej w tym samym czasie, na obszarze Żyznego Półksiężyca pojawiło się nowe zjawisko, będące głównym aspektem rewolucji neolitycznej: udomowienie dzikich zbóż, a później innych roślin. Od samego początku dwoma głównymi źródłami pożywienia Homo sapiens były: rośliny i mięso. Jednak do czasu nastania rolnictwa łowcy-zbieracze byli w stanie gromadzić tylko to, co było dostępne. Wszystko się zmieniło wraz z odkryciem, że niektóre rośliny mogą być udomowione, co było wczesną formą „modyfikacji genetycznej”. Trudno to w pełni docenić, ale powinniśmy spróbować uświadomić sobie, że wymagało to nie tylko umiejętności skojarzenia przyczyn z ich skutkami, ale również wytrwałości. Zmienianie natury roślin musiało zabrać setki lat. Niezbędna była również umiejętność przewidywania oraz gotowość do przekazywania zgromadzonej wiedzy z pokolenia na pokolenie.

Pojawienie się rolnictwa nie wywarło natychmiastowego wpływu na egalitarną, wspólnotową strukturę społeczną. Istnienie takich zaawansowanych cywilizacji rolniczych jak Cucuteni-Trypole świadczy o tym, że było możliwe wprowadzenie względnie złożonej społecznej organizacji bez porzucania struktury egalitarnej.

Jednak dalszy rozwój rolnictwa stał się główną przyczyną upadku egalitaryzmu. Istniejące wtedy społeczności były zbyt „naiwne”, by stworzyć strukturę dla dużo większych skupisk: np. w mieście Jerycho (powstało ok. 10,000 -11,000 lat temu), położonym w Żyznym Półksiężycu, mieszkało ponad 3000 ludzi, a miasto-państwo Harappa w dolinie Indusu (5,300-3,300 ) miało ponad 23,000 mieszkańców. Wówczas, pierwszy etap podróży człowieka rozumnego, era egalitaryzmu, dobiegła końca: pojawił się wyraźny podział społeczny na wyższe i niższe klasy.

Konsekwencje tego podziału zostaną zaprezentowane na tej stronie w menu Podstawy pod tytułem: „Podział społeczny: postęp i regresja”.

Tłumaczenie Piotr Witkowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back To Top
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial